Światowy Dzień Wody to świetna okazja by omówić takie kwestie jak oszczędzanie wody w postaci efektywnego podlewania roślin w pojemnikach. Podpowiemy, jak i kiedy nawadniać rośliny oraz przybliżymy sposoby na optymalne wykorzystanie wody i zminimalizowanie jej strat.
Najlepszą wodą do podlewania pozostaje deszczówka – woda o optymalnym stopniu zmineralizowania, odczynie czy zawartości mikroflory, sprzyjającej wegetacji roślin. W nowoczesnym budownictwie stosuje się specjalne zbiorniki na wody opadowe, które zużywane są choćby w toaletach, ale również do nawadniania nasadzeń wewnątrz budynków.
Jeśli jednak taki system nie został przewidziany w danym budynku, pozostaje woda kanalizacyjna. Ze względu na wysoką zawartość chloru (Cl) oraz wapnia (Ca++) najcześciej w postaci węglanów, a zimą środków, zapobiegających zamarzaniu. przed podlaniem nią roślin warto poddać ją łatwym zabiegom uzdatniającym:
- Najbardziej znany sposób na zmiękczenie wody to jej przegotowanie.
- Na krany można założyć specjalne filtry zmiękczające wodę.
- Na wierzch ziemi można kłaść również kostki lodu. Proces zamarzania sprawia, że każda woda uzyskuje strukturę koloidalną (również najzdrowszą dla ludzi ). Topniejąc będą nawilżać podłoże i podnosić wilgotność powietrza w bezpośrednim sąsiedztwie liści. W dużych, głębokich pojemnikach woda nie dotrze jednak do głębszych warstw, stąd rozwiązanie to polecamy w przypadku epifitów tj. storczyki, platycerium, tillandsia.
- Wodę należy wlać do konewki a następnie pozostawić, by się „odstała”. To oznacza, że cząsteczki wapnia i cięższe frakcje opadną na dno a chlor odparuje. Dzięki temu w trakcie podlewania mniejsza ich ilość przedostanie się do doniczki.
- Do pojemnika z wodą można dodać preparat zakwaszający, kawałek drewna np. zwykły patyczek do lodów lub…szyszkę modrzewia. Najszybsze działanie zakwaszające mają jednak „szyszki” olszy. Trzeba uważać, by woda nie zakwasiła się za bardzo, wystarczy wrzucić ją na 1 noc do konewki. Chyba, że podlewamy rośliny typowo kwasolubne tj. azalie, gardenie, wrzośce. Te będą wdzięczne za niska pH serwowanych napojów.
Kiedy dysponujemy już wodą zdatną dla roślin czas zadbać, by zminimalizować jej straty:
1. Woda, którą trzeba odlewać z podstawek najczęściej ląduje w zlewie. Warto zatem nasadzać rośliny w specjalnych pojemnikach z podwójnym dnem i systemem drenażu lub wyposażając donice w profesjonalne wkłady ułatwiające proces podlewania roślin oraz minimalizujący odparowywanie wody.
2. Dodatek hydrożelu do podłoża sprawi, że wchłonie on nadmiar wody i odda go dopiero wtedy, kiedy roślina sama się o nią upomni.
3. Wyłożenie powierzchni ziemi specjalnym kruszywem (dostępne są również barwne, dekoracyjne) zmniejszy odparowanie wody, a także będzie stablizować temperaturę podłoża.
Pamiętajmy, żeby stosować się do zasad podlewania roślin >>> oraz pozwolić podłożu lekko przeschnąć przed kolejnym nawadnianiem. Łatwiej jest uratować roślinę z niedoborem wody niż jej nadmiarem…
Oszczędzanie wody ułatwią oczywiście takie rośliny, których wymagania odnośnie wilgoci są minimalne, czyli wszystkich sukulentów>>>. Warto przyjrzeć się również najnowszym propozycjom architektów wnętrz i zielonym ścianom z chrobotka reniferowego, który nie potrzebuje podlewania wcale…