Lato nadal trwa, jeszcze mrużymy oczy w słońcu i wygrzewamy się w jego promieniach. Najlepiej sącząc przy tym jakiś orzeźwiający napój w jednym z krakowskich ogródków gastronomicznych. Mijani przez tłumy turystów, nasłuchując dźwięku końskich kopyt tętniących na rozgrzanej płycie Rynku, poczujemy się znowu wakacyjnie i beztrosko. Przespacerujmy się po naszym mieście i obejrzyjmy tegoroczne aranżacje ogródków w wykonaniu Office Plant.
Zacznijmy od ul. Grodzkiej i zróbmy małą rundkę. W weselnym ogródku „Wesela” pełno żywych barw. Siarkowożółte „oczka Zuzanny”, czyli pnącza – thungergie zwisają ze skrzynek i pną się po szczepionych na pniu, kaskadowych irgach. Przetrwały upalne lato mimo swoich dużych wymagań odnośnie podlewania. Spektakularnie wyglądają bladofioletowe scewole (Sacevola sp.), której australijskie pochodzenie gwarantuje znakomitą kondycję do końca sezonu. Drobne kwiaty polegnatki (sanwitalii rozesłanej) z powodzeniem pełnią funkcję wypełniacza kompozycji.
,Wesoły ogródek gastronomiczny „Wesela” na krakowskim Rynku.
Kierując się na Kościół Mariacki mijamy rockowy ogródek Hard Rock Cafe, w którym mimo upałów dzielnie rosną żywotniki, pełniąc funkcję swoistego żywopłotu. Kaskady bluszczy i lobelii wylewają się spomiędzy nich zielenią. W górze widzimy kwiatostany białych pelargonii, wyglądających jak chmurki bitej śmietany.
Bardzo łagodny styl ogródka równoważy ostry charakter lokalu.
Za Kościołem zerknijmy na ogródek Bianca, również autorstwa Office Plant. A teraz prosto na płytę Rynku. U stóp Sukiennic rozpościera się spory ogródek gastronomiczny, tonący w czerwonych pelargoniach. Pod latarniami gęsto wyrasta pstra komarzyca. Upalne lato nie pokonało tych wytrwałych gatunków roślin. W podcieniach skryły się nasadzenia z różowych fuksji i koleusów, a główne wejście podkreślają fontanny ozdobnych traw – miskantów.
Galicyjskie pelargonie, zwane krakowiakami, kwitną obficie na samej płycie Rynku.
Idąc w stronę ulicy św. Anny widzimy uroczy ogródek „Dużej Mamy”. W grafitowych, walcowatych donicach wystrzeliwują w górę pasiaste tataraki z powodzeniem zastępując wykorzystane w roli dominanty eukaliptusy. Towarzyszą im delikatne, pudroworóżowe pelargonie stojące, rozczochrane srebrne kostrzewy oraz zimozielone bluszcze o trójklapowych listkach. W prostopadłościennych, wysokich donicach do motywu tataraku nawiązują pasiaste zielistki, dotąd popularne w roli wieloletnich roślin doniczkowych, a w tej aranżacji wykorzystane jako sezonowa dekoracja.
Pastelowe kompozycje w ogródku „Grande Mamma”.
15.09 dalszy ciąg spaceru po Śródmieściu śladem ogródków letnich.