• WOSKOWY KWIAT.


    Chamelaucium woskowy kwiat woskowka


    Chamelaucium, zwane woskowym kwiatem (ang. „wax flower”) to nadal bardzo mało znana roślina i choćby z tego powodu…warto dowiedzieć się o niej czegoś więcej. Co prawda dla nas lepszym argumentem, by zainteresować się jakąś rośliną (poza samym faktem, że to przedstawicielka najciekawszej dziedziny, jaką jest botanika!) jest fakt, że wszystkie jej części – pędy, kwiaty, igiełkowate liście – wydzielają przyjemnie odprężający aromat. Dla niektórych dodatkowo zachęcająca wyda się informacja, że nie wymaga szczególnych zabiegów pielęgnacyjnych.

    AUSTRALIJSKIE WYBRZEŻE

    Kiedy postawimy doniczkę z woskówką – bowiem tak brzmi polska nazwa Chamelaucium uncinatum – wystarczy zamknąć oczy i wwąchać się w aromat, który dokładnie w tym samym czasie unosi się nad piaszczystymi wybrzeżami zachodniej Australii. Czyż nie przyjemnie móc dzięki niej odbyć tak daleką podróż w ciągu chwili? Ciekawostką jest, że roślina ta rośnie tylko w tym rejonie świata, czyli jest tzw. endemitem, a to kolejny argument za jej wyjątkowością.

    DUŻO RADOŚCI

    W naturze Chamelaucium tworzy gęste, aromatyczne zarośla, obficie kwitnąc i szczodrze karmiąc owady, dzielnie zapylające woskowe kwiaty. Potencjał wzrostu zachowuje także częściowo w uprawie doniczkowej, osiągając gabaryty niemal metrowej średnicy. Roślina dobrze reaguje na formowanie, dzięki czemu można z niej łatwo uzyskać drzewko czy kulę. Igiełkowate liście sprawiają, że dla niewprawnego oka wygląda jak miniaturowy modrzew. A tu w marcu na „modrzewiu” pojawiają się obficie drobne kwiaty – i wtedy słyszymy pełne entuzjazmu głosy ” Ten iglak zakwił!”. I kwitnie czasem nawet 3 miesiące, aż do przełomu maja i czerwca w kolorach subtelnego różu. Zdarzają się także odmiany białe i fioletowe. Kwiaty zwanę są woskowymi, a skoro tak, to byłby to z pewnością wosk z pachnących, luksusowych świec.

    UPRAWA

    Jeśli nasza leciwa krewna ma w zwyczaju uprawiać na parapetach krzewy mirtu, zwróćmy się do niej o poradę w kwestii uprawy Chamelaucium – bowiem wymaga tyle samo „zachodu”, co jego krewny – mirt. Tyle samo, czyli niewiele.

    Wystawa: w pobliżu okien wschodnich, południowo-wschodnich (lub południowych, przez które wpada światło filtrowane przez korony drzew).

    Podłoże: gruboziarniste – przy przesadzaniu ziemię mieszamy z keramzytem.

    Podlewanie: regularne, lecz podłoże powinno lekko przeschnąć między nawadnianiem; nie zalewamy korzeni, usuwamy nadmiar wody z podstawki lub okrywki. Dobrze znosi zapominalskich podlewaczy.

    Nawożenie: w czasie kwitnienia biokompostem raz na 3 tygodnie.

    Pielęgnacja: Po kwitnieniu łapiemy za sekator lub wzywamy roślinnego fryzjera i przycinamy rośliny, usuwając przekwitnięte pędy.

    chamelaucium


    Podobne tematy:

    brazylijskiekwiaty